Hiszpania – Barcelona, wzgórze Montjuic i stadion Camp Nou

Hiszpania – Barcelona, wzgórze Montjuic i stadion Camp Nou

Wzgórze Montjuic 

Wzgórze Montjuic mieliśmy na naszej liście atrakcji obowiązkowych podczas zwiedzania Barcelony. Dobrym sposobem, aby się tam dostać jest podróż kolejką linową, która łączy port ze wzgórzem. Zapewne widoki z gondolki na Barcelonę są piękne. Przed wyjazdem spotkałem się z kilkoma opiniami na forach, że obsługa może nie chcieć wpuścić nas do gondolki z dużym wózkiem dla dziecka, dlatego zdecydowaliśmy się wjechać na wzgórze autobusem miejskim. Na Montjuic można bezpośrednio wjechać autobusem miejskim numer 150 z Plaza de Espana. 

 

 

Zanim wsiedliśmy do autobusu, postanowiliśmy wjechać na punkt widokowy przy Plaza de Espana. Znajduje się on na górze Centrum handlowego przy samym placu. Wjazd windą, która znajduje się na zewnątrz budynku kosztuje kilka €. Jednak można tam wjechać za darmo windą znajdującą się wewnątrz centrum handlowego.

 

 

Na wzgórze wjechaliśmy autobusem, który jedzie przez cale Montjuic i dojeżdża na sam szczyt. Po drodze mijaliśmy obiekty Parku Olimpijskiego, gdzie odbywały się letnie Igrzyska Olimpijskie w 1992r.

Przed wejściem na zamek znajdujący się na wzgórzu Montjuic musieliśmy kupić bilety. Kolejka nie była długa, już po kilku minutach udało nam się wejeść do środka. Koszt biletów to 5 € za osobę.

 

 

Z murów zamku można podziwiać panoramę miasta oraz piękny widok na port. Przy zamku znajdują się również stare działa wojskowe.  Pospacerowaliśmy tutaj chwilę, odpoczęliśmy, posiedzieliśmy na ławeczce i wróciliśmy do miasta. 

 

 

Stadion Camp Nou

Zapewne wszyscy fani piłki nożnej na świecie znają ten stadion. To na nim swoje mecze rozgrywa Duma Katalonii, czyli FC Barcelona. Kibicuję temu klubowi odkąd pamiętam czyli mniej więcej od finału Ligi Mistrzów w 1994r. kiedy Barcelona grała z AC Milan. Dlatego zwiedzenie stadionu było dla mnie jednym z głównych punktów wyjazdu.

Na stadion dojechaliśmy metrem. Wysiedliśmy na stacji Les Corts i doszliśmy pod stadion spacerem. W pobliżu stadionu znajduje się kilka stacji metra, więc można wysiąśc na dowolnej z nich np. Zona Universitària, Maria Cristina, Palau Reial; Collblanc.

 

 

Trybuny stadionu mogą pomieścić prawie 100 000 osób  czyniąc go największym piłkarskim stadionem w Europie. Jednak stadion z zewnątrz nie robi zbyt dużego wrażenia. Dopiero wewnątrz fani poczują jego magię. 

Oczywiście przed wejściem trzeba kupić bilety, które nie należą do tanich. Wejście kosztowało nas 23 € za osobę. Dzieci do lat 5 wchodzą za darmo. Zwiedzanie obejmuje klubowe muzeum, szatnię, stanowiska komentatorskie, pokój konferencyjny i klubowy sklep z pamiątkami, okolice ławek zawodników  rezerwowych i oczywiście trybuny. 

Mała ciekawostka. Pierwszy mecz na tym stadionie FC Barcelona rozegrała z Legią Warszawa (lub jak podają inne źródła z reprezentacją Warszawy, w której grali głównie zawodnicy Legii ).

 

Pozostałe części relacji z wyjazdu do Barcelony :

– Barcelona, podróż za 0 zł
– Barcelona, Gaudi
– klasztor Montseratt
– Bari Gotic, LaRambla, Barcelonetta i ich okolice (już niedługo)

Hiszpania – Barcelona, Gaudi

Hiszpania – Barcelona, Gaudi

Barcelona Gaudi

Barcelona nieodłącznie kojarzy się z Gaudim. Naszym celem było zobaczenie 4 jego najbardziej znanych dzieł. Sagrada Familia, Casa Batllo i Casa Mila oraz Park Guell. Pierwsze 3 położone są dość blisko siebie i można obejrzeć je spacerując z jednego do drugiego. Tak też zrobiliśmy. Moim zdaniem zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Sagrada Familia. Bezpośrednio przy bazylice znajduje się stacja metra. Można również rozpocząć spacer np. na Placu Katalońskim i spacerem ulicą Passiegn de Gracja kierować się w kierunku Casa Mila i Casa Batllo.

Wszystkie te zabytki można zwiedzić wewnątrz my jednak postanowiliśmy odwiedzić wewnątrz jedynie Sagrada Familia. Kolejki do kas z biletami potrafią być tutaj gigantyczne dlatego bilety kupiliśmy online na tej stronie

 

 

Ceny biletów online:

– Bazylika 15€
– Bazylika + wjazd na wieżę 19,5€
– bilet dla 5 miesięcznego dziecka 0€ (do 11 lat wstęp jest darmowy) jednak bilet trzeba za bookować.

Bilety nie muszą być wydrukowane. Kody kreskowy może zostać sczytany np. ze smartphone’a. Wejście dla osób z biletami kupionymi online znajduje się od strony „stawu”. Osoby kupujące bilety w kasach na miejscu wchodzą z drugiej strony bazyliki. W tym dniu w kolejce stało ok 40-50 os. Na moje oko max 20-25 min stania. Przy wejściu z biletami kupionymi online nie było żadnej kolejki.

 

 

Sagrada Familia wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Odwiedza ją rocznie ok. 3 milionów turystów – jest to najliczniej odwiedzana atrakcja turystyczna w Hiszpanii. 

Budowa Świątyni rozpoczęła się w 1882 r., a planowane zakończenie prac przewidziano na lata 2026-2028. Pomimo tego, że nie jest ona jeszcze ukończona zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie wnętrze bazyliki. Osobiście kompletnie nie rozumiem pojawiających się na forach informacji, że nie warto wchodzić do środka. 

 

 

W trakcie zwiedzania wjechałem również na jedną z wież. Rozciąga się z niej bardzo łany widok na Barcelonę. Z wieży schodzi się wąskimi schodami. Podobno jest ich 400.

 

 

Casa Mila to kolejny punkt naszego zwiedzania. Wśród mieszkańców znana jako La Pedrera, co oznacza Kamieniołom. Budynek wygląda jak jeden duży blok skalny. Jej budowla została ukończona w 1912 roku i od początku wzbudzała negatywne emocje wśród mieszkańców Barcelony. Każdy indywidualnie powinien stwierdzić czy podoba mu się ten rodzaj architektury. Dla osób które planują zwiedzić ja wewnątrz polecam stronę na której można zamówić bilety online.

 

 

Casa Batllo znajduje się kilka kroków dalej. Jest to kolejne dzieło Gaudiego znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej.

 

 

Na zwiedzenie Parku Guell przeznaczyliśmy część kolejnego dnia. Park znajduje się poza centrum dlatego dojechaliśmy do stacji metra Lesseps i w kilka minut spacerem doszliśmy do ulicy Olot, przy której znajduje się główne wejście do Parku. Park posiada część płatną oraz darmową. Polecam zwiedzenie części płatnej ponieważ to w niej znajdują się główne elementy architektoniczne, z których słynie Park. Mapa Parku i więcej szczegółowych informacji na stronie internetowej. Cena biletu kupowanego w kasie przy parku to 8€.

 

 

Pozostałe części relacji z wyjazdu do Barcelony :

– Barcelona, podróż za 0 zł
– Barcelona – wzgórze Montjuic i stadion CampNou
– klasztor Montseratt
– Bari Gotic, LaRambla, Barcelonetta i ich okolice (już niedługo)

Hiszpania – Barcelona, podróż za 0 zł

Hiszpania – Barcelona, podróż za 0 zł

Niedawno wróciliśmy z Barcelony, więc czas na krótką relację. Ponieważ  główne koszty wyjazdu czyli przeloty i hotele wyniosły nas 0 zł (słownie zero złotych) 🙂 myślę, że warto napisać krótki wstęp jak udało się to zorganizować. Może komuś przyda się w trakcie planowania wyjazdu.

Pozostałe części będą dotyczyły zwiedzania Barcelony. Można przejść do nich od razu:
Barcelona,  Gaudi
Barcelona, wzgórze Montjuic i stadion Camp Nou 
klasztor Montserrat
Barri Gotic, LaRambla, Barceloneta i ich okolice (już niedługo)

 

 

W Barcelonie spędziliśmy czas od 17 do 24 stycznia 2015 r. W sumie 7 noclegów. Pomysł wyjazdu pojawił się około rok temu w momencie kiedy znalazłem w sieci informację o kodzie zniżkowym do serwisu z noclegami Airbnb.com Kod obniżał cenę dowolnego noclegu o 300 zł. Ponieważ Justyna była w ciąży i wiedziałem, że nie będziemy do porodu nigdzie latać, zaplanowaliśmy pierwszą podróż samolotem na styczeń 2015r., ale w między czasie wybieraliśmy się samochodem na Białoruś. Ten wyjazd opisywałem tu na stronie jakiś czas temu ( Mińsk cz.1, Mińsk cz.2Mińsk cz.3, Mir i Nieśwież ).

Szybko po pojawieniu się kodu  zniżkowego (trzeba się śpieszyć z rezerwacjami, ponieważ kody zazwyczaj przestają działać po 2-3 godzinach) zarezerwowałem nocleg na 3 noce w Barcelonie w naszym terminie wyjazdu. Koszt noclegu to 300 zł. Jednak został obniżony kodem promocyjnym do 0 zł. 

 

 

Osobiście bardzo polecam noclegi z rodzaju Airbnb.com. Mieszka się wśród „tubylców”. Można wtedy w 100 % poczuć klimat danego miejsca. Do tej pory na wyjazdach przeważnie mieszkaliśmy w hotelach, jednak noclegi przez Airbnb.com to strzał w 10. Można poznać ciekawe osoby z całego świata. W trakcie tych 7 dni poznaliśmy osoby z Indonezji, Korei, Francji, Argentyny i oczywiście Hiszpanii.

Kolejny etap to rezerwacja lotów. Nie były one jednak jeszcze dostępne na stronach tanich linii lotniczych. Loty w odpowiedniej dla nas cenie pojawiły się dopiero przed wakacjami. Oczywiście można było czekać na jeszcze tańsze loty np. do listopada-grudnia jednak nie chcieliśmy ryzykować. Kupiliśmy bilety Wizzair’em z lotniska Warszawa Okęcie na lotnisko Barcelona El Prat w cenie 240 zł za osobę. Nasz koszt to również 0 zł ponieważ zapłaciłem za bilety punktami uzbieranymi na karcie Wizz Air MasterCard (nie będę się rozpisywał o szczegółach tej karty. Napiszę tylko, że jak ktoś przestrzega kilku podstawowych zasad to używanie karty jest bezkosztowe. Wystarczy spłacać ją terminowo. Na tej stronie więcej informacji o karcie.

Loty w tej cenie jednak nie pokrywały się dokładnie z dniami noclegu, który miałem już zarezerwowany. Dlatego musieliśmy zarezerwować jeszcze kolejne 4 noclegi. Kolejny raz wybrałem Airbnb.com. Dodatkowe 4 noclegi to koszt 550 zł, który również obniżyliśmy do 0 zł. Tym razem środkami zebranymi z referali (rejestrując się przez ten LINK otrzymujecie zniżkę na noclegi w kwocie 19 euro czyli ok 90 zł).

Podsumowując koszty:
loty                 720 zł / 3 os.
noclegi           850 zł / 7 nocy / 3 os.

My zapłaciliśmy 0 zł.

 

Nasz plan lotów:

 

Po wylądowaniu z lotniska El Prat udaliśmy się na peron pociągu Rodalies (wejście na kładkę prowadzącą na peron znajduje się wewnątrz budynku lotniska). Bilet T10 (zona 1) kupiliśmy w kasie znajdującej się przy peronie. Upoważnia on do 10 (osobnych) przejazdów i może z niego korzystać jednocześnie kilka osób. Koszt biletu to 9,95 EUR.  Zona 1 obejmuje lotnisko(pociąg), cały system Metra, autobusy i tramwaje. Więcej szczegółów na tej stronie.

Pociąg  przecina miasto na osi: Sants, Passeig de Gracia, El Clot Arago’. Wysiedliśmy na stacji Passeig de Gracia i przesiedliśmy się w metro, którym dojechaliśmy pod samo mieszkanie. 

Schemat linii metra: 

 

Koszty jakie mieliśmy w trakcie całego wyjazdu to głównie wejścia do zabytków, muzeów i atrakcji na mieście. Konkretne ceny  w poszczególnych wpisach. Ponadto bilety T10 (w sumie kupiliśmy 3).  Śniadania jedliśmy w mieszkaniu (noclegi wybraliśmy ze śniadaniami), a w ciągu dnia jadaliśmy głównie w restauracyjkach na mieście. Śmiało można powiedzieć, że jest ich w Barcelonie kilka tysięcy, często jedna obok drugiej. Kolacje podobnie jak śniadania jedliśmy w mieszkaniu z produktów kupionych w lokalnych sklepikach. 

Barcelonę odwiedziliśmy w styczniu w dniach 17-24 i pogoda jak na ten miesiąc była bardzo przyjemna. Mieliśmy 1 dzień deszczowy,  2 dni ok 10 stopni C jednak wieczory były chłodniejsze. W pozostałe 4 dni temperatura maksymalnie dochodziła do 14-15 stopni C. Słońca mieliśmy dość dużo. Cały wyjazd można było wytrzymać w stroju z rodzaju gruba bluza z kapturem plus bezrękawnik. W trakcie zwiedzania Montserrat (położone na dużej wysokości) temp osiągała ok 4 stopni C.