Portugalia cz. 4 – Porto

Portugalia cz. 4 – Porto

Porto. Dla mnie osobiście to jedno z najładniejszych miast jakie widziałem. Klimat i miasto bardzo przypadły mi do gustu. Porto znajduje się w moim TOP 3 najładniejszych miejsc w jakich kiedykolwiek byłem. 

W Porto zaplanowaliśmy 3 dni zwiedzania i dwa 2 noclegi. Do miasta dojechaliśmy wieczorem z wcześniej zwiedzanej Fatimy (opisana tutaj). Pierwszego dnia nie było już zbyt dużo czasu, więc postanowiliśmy jedynie zrobić kilka zdjęć po zachodzie słońca. Nocna panorama miasta prezentowała się pięknie. Rozejrzeliśmy się również po okolicy, w której mieszkaliśmy.

Kadry panoramy miasta, widoczne na zdjęciach, zrobione zostały z tarasu widokowego przy kościele Igreja da Serra do Pilar. Podjechaliśmy tam samochodem. W nocy nie było żadnych problemów z zaparkowanie auta. Nasz synek spał w wózku więc posiedzieliśmy tam trochę.

 

Ze względu na korki samochód zostawiłem pod mieszkaniem i miasto postanowiliśmy zwiedzać głównie pieszo, korzystaliśmy również z komunikacji miejskiej. 

Dla mnie najważniejsze było odwiedzenie dzielnicy producentów wina czyli Vila Nova de Gaia. Administracyjnie jest to osobne miasto, ale należy do aglomeracji Porto. Znajduje się po drugiej stronie rzeki Duero. Podjechaliśmy tam metrem (przystanek Jardim do Morro). Pociąg zatrzymuje się na wyższym poziomie. Jest to bardzo blisko tarasu z którego robiłem nocne zdjęcia. Tym razem jednak nie wchodziliśmy na taras pod kościołem, ale zrobiliśmy trochę zdjęć z miejsca gdzie startuje kolejka górska, którą następnie zjechaliśmy nad sam brzeg rzeki Duero (ceny i inne przydatne info o kolejce: link ). 

Chcieliśmy zobaczyć jedną z winiarni i zwiedzić jej piwnice. Każdy z producentów oferuje tego typu wycieczki połączone również z degustacją ich win. Już z daleka widać znaki i szyldy producentów win na budynkach i ich dachach – Sandeman, Offley, Taylor’s, Graham’s, Calem, Kopke, Ramos Pinto, Ferreira oraz wiele innych.

Ceny wycieczek po winiarniach zaczynają się od kilku euro. Godziny rozpoczęcia i czas wycieczek też są różne. Początkowo planowaliśmy odwiedzić Sandemana, jednak troszkę pochodziliśmy i pozwiedzaliśmy okolicę i padło ostatecznie na Offleya. Winiarnia i degustacja wyglądały tak.

Degustacja.

Oprócz zwiedzania samych winiarni warto również pospacerować po okolicy i brzegu rzeki oraz np. odwiedzić jeden z licznych winnych barów 🙂 poniżej trochę zdjęć z takiego spaceru.

Nad brzegiem rzeki zacumowane są łódki z beczkami, reklamujące wszystkich producentów win. Bardzo fajny efekt.

Druga strona rzeki Duero czyli zwiedzanie samego Porto to spacer po kilku miejscach, które sobie wcześniej wytypowaliśmy. Nie planowaliśmy zbyt dużo czasu na tę część miasta. Odwiedziliśmy tylko kilka obowiązkowych punktów m.in. najsłynniejszą chyba księgarnię świata Lello – Livraria Lello. To tu podobno narodził się pomysł napisanie Harrego Potera.  J.K. Rowling, przez 10 lat mieszkała w Portugalii i często przesiadywała w tej księgarni. Poza tym zobaczyliśmy okolice nadbrzeża, mostu Ponte Luís I, punkt widokowy na wieży  Clérigos Tower – Torre dos Clérigos, kościół Igreja do Carmo.

 

Igreja do Carmo

Clérigos Tower – Torre dos Clérigos

Nabrzeże Duero i most Ponte Luís I

Noclegi w Porto standardowo zarezerwowałem na portalu Airbnb.com Mieszkanie to mała kawalerka, z całym niezbędnym wyposażeniem. Idealna na taki krótki pobyt. 

 

 

Portugalia cz.3 – Fatima

Portugalia cz.3 – Fatima

Opuszczając Portimao na wybrzeżu Algarve, wiedzieliśmy, że czeka nas prawie 600 km do przejechania i około 5-6h podróży do Porto. Postanowiliśmy więc, że zwiedzimy po drodze Fatimę.

Fatima znajduje się pośrodku trasy między Portimao i Porto, do którego chcieliśmy dotrzeć. Osobiście uważam, że warto odwiedzić to miejsce. Dla osób wierzących będzie to obowiązkowy punkt wizyty w Portugalii, ale powinno się ono podobać każdemu.

Historia tego miejsca jest ciekawa. W 1917 troje pasterzy z Fatimy – Francisco i Jacinta Marto oraz Lucia dos Santos – ogłosiło, że objawiła im się Matka Boża i przekazała trzy tajemnice fatimskie. Kościół katolicki uznał w 1930 te objawienia za cud. Już od roku 1927 przybywały do Fatimy zbiorowe pielgrzymki z innych krajów. W latach 1928–1953 w miejscu objawień wzniesiono bazylikę Matki Boskiej Różańcowej, tam też jest pochowana trójka pastuszków. Każdego roku do Sanktuarium w Fatimie przybywa ponad 5 milionów pielgrzymów z całego świata i jest ono w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Portugalii.  

Objawień fatimskich było 6. Do mnie osobiście przemawia jeden z faktów odnośnie objawień.

Cytat z pierwszego objawienia „Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Następnie wrócę jeszcze siódmy raz”

Oraz informacja odnośnie szóstego objawienia: 13 października 1917 miało miejsce ostatnie relacjonowane objawienie Matki Bożej trójce pasterzy z Fatimy, cud Słońca. Cud (tzw. taniec Słońca) był widziany przez 70.000 osób, wśród nich byli dziennikarze bardzo sceptyczni do objawień, którzy zostali zdumieni tym zjawiskiem. Dziennikarz Avelino de Almeida, z antyklerykalnego pisma O seculo, powtarzał wiele razy w swojej relacji: „Widziałem to… Widziałem to…”

W naszym obiektywie Fatima wygląda tak.

Bazylika matki boskiej różańcowej w Fatimie

Kościół Trójcy Przenajświętszej w Fatimie – nazywany Nową Bazyliką

Kapilca objawień w Fatimie

Domy pastuszków (Casas dos Pastorinhos)

Znajdują się w pobliskiej wiosce Aljustrel oddalonej ok 3 km od Fatimy. Dojechaliśmy tam „ciuchcią” na kołach. Dla naszego synka sam ten przejazd był niemałą atrakcją.

Zapraszam do przeczytania pozostałych części relacji z Portugali:

– Portugalia cz.1 – Lizbona

Portugalia cz.2 – Plaże Algarve

– Portugalia cz. 4 – Porto

Portugalia cz.2 – plaże Algarve

Portugalia cz.2 – plaże Algarve

Na wybrzeże Algarve wyruszyliśmy z Lizbony, której opis i zdjęcia znajdziecie tu – Portugalia cz.1 – Lizbona.  Mieliśmy wypożyczone auto, więc podróż przebiegła dość szybko. Wyruszyliśmy z Lizbony ok 9:00 i już po 3h byliśmy w  Portimao. Nasz dwulatek lubi podróżować, więc nie było żadnych komplikacji na trasie.

Plan pobytu na wybrzeżu Algarve mieliśmy prosty – plażowanie. Chcieliśmy odwiedzić kilkanaście miejsc, które upatrzyliśmy sobie wcześniej. Udało się to zrobić bez problemu. Przygotowałem dla was mapę odwiedzonych miejsc – pamiętam, że miałem problem z odnalezieniem kilku miejsc, które widziałem na zdjęciach. Może komuś się przyda.

Nie nastawialiśmy się na zwiedzanie – raczej na plażowanie i zabawy w piasku z synkiem, dlatego w dalszej części wrzucam głównie zdjęcia i nazwy miejsc.

Miejsca odwiedzone na wybrzeżu Algarve podczas 5 dni naszego pobytu:

Praia do Castelejo 

Torre da Aspa

Punkt widokowy na czubku góry widocznej na poprzednich zdjęciach.

Praia Da Bordeira

Plaża idealna. Jedno z najładniejszych miejsc w jakim byliśmy. Plaża „na uboczu” dzięki czemu prawie pusta. Idealny piasek dla dziecka, super widoki, spokój. Surferzy walczący z falami. Jak dla mnie to plaża numer 1 na całym wybrzeżu Algarve.

Lagos – Praia do Camilo

 

Lagos – Praia Dona Ana

 

Lagos Stare Miasto – Old Town

Na jedzenie wybraliśmy się na starówkę Lagos. Restauracji jest tam mnóstwo, każdy znajdzie coś dla siebie. Warto poświęcić chwilę na spacer po okolicy. 

Lagos – Farol da Ponta da Piedade

 

Plaża Benagil – Praia de Benagil

 

Grota Benagil – Grutas de Benagil  

Ponieważ popłynęliśmy do groty wpław, nie mam żadnych swoich zdjęć z tego miejsca. Poniższe zdjęcia i film są ze strony Standup Journal ( LINK ). Dopłynięcie jest dość proste – z plaży obok zajmuje ok 5 min. Pływają tam również łódki – koszt ok 20E za 1h rejsu po wybrzeżu. Jednak nie zawsze pozwalają wejść do środka groty (jest to uzależnione od wysokości fal). Warto o to dopytać przed kupnem rejsu żeby nie być zawiedzionym.

 

 

Grotę można również zobaczyć z góry, ale ten widok nie robi już takiego wrażenia.

 

Praia da Marinha

 

Praia do Beliche

Forteca Sagres – Sagres Fortress

Sagres – Port i  Praia da Mareta

Przylądek Świętego Wincentego – Cape Saint-Vincent

Jest najbardziej wysuniętą na południowy zachód częścią Europy. Jest tu latarnia morska. Bardzo dużo osób przyjeżdża w to miejsce obejrzeć zachód słońca. W czasie naszej wizyty było podobnie. Kilkadziesiąt samochodów zaparkowanych wokół. Turyści z winkiem, piwem i kocami chroniącymi przed mocnym wiatrem. 

 

Portimao – Praia dos Três Irmãos

To jedna z naszych ulubionych plaż. Umiejscowiona bardzo blisko naszego noclegu. Plaża ma czysty drobny piasek idealny dla dzieci, a jednocześnie klifowe wybrzeże. Jest bardzo ładna. Spacerując wzdłuż plaży, przechodzi się miedzy skałami aby dostać się na kolejne jaj odcinki.

 

Portimao – nocleg

Na wybrzeżu Alrarve wszystkie noce spędziliśmy w Portimao. Mieszkanie było głównie naszą bazą wypadową, bo jak widać powyżej odwiedziliśmy dość dużo miejsc. Apartament, który wybraliśmy był bardzo fajny, a do tego tani. To oczywiście plus wyjazdu zaraz po sezonie. Standardowo rezerwowaliśmy na AirBnB. Kilka zdjęć mieszkania poniżej. Tak jak podczas większości naszych wyjazdów cenę za nocleg obniżyliśmy dodatkowo kodem promocyjnym. Kod promocyjny na ok 100 zł zniżki możecie uzyskać rejestrując się przez ten LINK.

 

W samym Portimao nie spędzaliśmy zbyt dużo czasu. Jedynie wieczorne wyjścia na kolację. Wzdłuż plaży Praia da Rocha znajduje się deptak, na którym można znaleźć bardzo dużo restauracji, barów i knajp. Polecam szczególnie jedną restaurację o nazwie La Dolce Vita. Uprzedzam jednak, że warto zrobić rezerwację ponieważ ciężko o wolny stolik. Zawsze ustawia się kolejka przed wejściem. Restauracja znajduje się obok Hotelu Santa Catarina Algarve i składa się z dwóch części: regularnej restauracji, w której zamawiamy z karty oraz części, którą polecam czyli w formie bufetu szwedzkiego. Płacimy za wejście i jemy do woli. W międzyczasie kelnerzy co kilka minut przynoszą do stolika różnego rodzaju pizze do spróbowania (tak jak podczas festiwalu pizzy w Pizza Hut). Koszt to ok 10 Euro.

 

Zapraszam do przeczytania pozostałych dwóch części relacji:

– Portugalia cz.1 – Lizbona

– Portugalia cz. 3 – Porto i Fatima

Portugalia cz.1 – Lizbona

Portugalia cz.1 – Lizbona

Na zwiedzenie Lizbony przeznaczyliśmy dwa pełne dni. Dwa dni to niewiele, dlatego ważne było aby noclegi były w lokalizacji dobrze skomunikowanej z głównymi atrakcjami Lizbony. Wybraliśmy bardzo fajne i zarazem tanie mieszkanie w okolicy Uniwersytetu w Lizbonie. Dokładnie pomiędzy stacjami metra Alameda i Arroios. Na cały 11 dniowy pobyt w Portugalii mieliśmy wynajęty samochód, jednak poruszanie się nim po Lizbonie to strata czasu. W mieście jest mało miejsc do parkowania oraz są bardzo duże korki.

Jak w większości naszych wyjazdów, nocleg znaleźliśmy na portalu Airbnb.com Dodatkowo obniżyliśmy cenę kodem promocyjnym.

Kod promocyjny na ok 100 zł zniżki możecie uzyskać rejestrując się przez ten LINK.

Nasze mieszkanie w Lizbonie:

 Zwiedzanie Lizbony podzieliliśmy na dwie główne części:

1 dzień – Sintra i przylądek Cabo da Roca oraz okolice Balem

2 dzień – okolice dzielnic Baixa, Chiado, Alfama

 

Baixa, Chiado, Alfama

W dniu, w którym zwiedzaliśmy Baixe Chaido i Alfamę, spacerowaliśmy i korzystaliśmy tylko z komunikacji miejskiej. Główne atrakcje są niedaleko siebie, więc nie było z tym problemu. Postanowiliśmy rozpocząć od wizyty w Punkcie Informacji dla turystów Lisboa Welcome Center, który znajduje się przy Praça do Comércio – kupiliśmy tam kartę Lisboa Card. Warto zaznaczyć, że kupno tej karty nie zawsze się opłaca. Karta daje zniżki i darmowe wejście do dużej liczby atrakcji w Lizbonie i okolicach oraz darmową komunikację miejską. Opłaca się tylko w przypadku bardzo intensywnego zwiedzania i odwiedzania dużej liczby miejsc. W naszym przypadku kupiliśmy ją dla wygody, jednak taniej byłoby płacić oddzielnie za każdą atrakcję i przejazdy. W opcji ważności 24h koszt karty to 11,50 € dzieci i 18,50 € dorośli.

Lista zniżek i darmowych atrakcji z kartą znajduje się pod tym adresem www.lisboacard.org/discounts/

Miejscem, które zawsze chcieliśmy zobaczyć, oglądając zdjęcia Lizbony, to Elevador Bica (Ascensor da Bica). Jest to połączenie tramwaju z windą. Z tego miejsca są chyba moje ulubione zdjęcia z Lizbony 🙂

 

Spośród wszystkich dostępnych w Lizbonie wind, wybraliśmy Santa Justa. Do windy ustawiona była bardzo długa kolejka, ale ze względu na małe dziecko mieliśmy pierwszeństwo i czekaliśmy max 5 min na wjazd windą. Przejazd samą windą to żadna atrakcja, lecz najważniejsze to widok z tarasu znajdującego się na górze. Po wjeździe okazało się, że na niższy taras można dostać się pieszo wchodząc w górę po pobliskich uliczkach.

Widoki z tarasu windy Santa Justa.

Tramwaj numer 28 to symbol Lizbony. Kilka razy udało nam się nim przejechać. Bardzo fajna atrakcja. Tramwaj przejeżdża po wąskich uliczkach bardzo blisko budynków i mieszkańców, którzy siedzą przed domami.

Nie polecam wsiadać do tramwaju na pierwszym przystanku przy placu Martom Moniz. My, za każdym razem, wsiadaliśmy gdzieś na trasie. Dodatkowo zauważyłem, że jak podjeżdża bardzo załadowany tramwaj, warto poczekać na następny kilka minut. My, za każdym razem stosując się do tej zasady, mieliśmy miejsca siedzące.

Spacerując po Lizbonie odwiedziliśmy również kilka miejsc, które zawsze polecane są w przewodnikach. Najwięcej czasu spędziliśmy na Zamku św. Jerzego na Alfamie – akurat wtedy przypadła popołudniowa drzemka naszego synka 🙂

Zamek położony jest na wzgórzu w najstarszej dzielnicy Lizbony Alfamie. Z jego murów roztacza się bardzo przyjemny widok na Lizbonę. Zamek został zniszczony w 1755 przez trzęsienie ziemi więc do zwiedzenia są jedynie pozostałości. 

Na jednej z zamkowych wież znajduje się peryskop. W wieży odbywają się pokazy obrazu Lizbony uzyskanego z peryskopu.

Zamek św. Jerzego 


Katedra Sé (Katedra Najświętszej Maryi Panny w Lizbonie)

Kościół i klasztor Sao Vicente de Fora w Lizbonie

Panteon Narodowy w Lizbonie

Punkty widokowe Miradouro de Santa Luzia i Miradouro das Portas do Sol

Inne miejsca, zdjęcia, sytuacje

 

Sintra i przylądek Cabo da Roca oraz Balem

Na Sintrę i Cabo da Roca mieliśmy przeznaczone tylko pół dnia, więc zrezygnowaliśmy z odwiedzana zamków w środku. Przy kolejnej wizycie w Portugali na pewno wybierzemy się do Sintry jeszcze raz. Teraz nie udało nam się zbyt wiele zobaczyć. Zrobiliśmy jedynie krótki spacer na obrzeżach zamku Castello dos Mauros i krótki spacer po uliczkach Sintry.

Z Sintry pojechaliśmy do Cabo da Roca. Przylądek stanowi najdalej na zachód wysunięty punkt lądu stałego Europy. Na skalistym klifie znajduje się latarnia morska. 

Widok z klifu jest bardzo ładny, jednak pierwszy raz w życiu miałem problem z utrzymaniem aparatu w czasie robienia zdjęcia -wiało bardzo mocno. Było dość głośno o tym miejscu, wtedy kiedy para z Polski spadła z klifu w trakcie robienia zdjęć.

Z Cabo da Roca prosto udaliśmy się do Balem. W Balem zrobiliśmy krótki spacer po głównych atrakcjach tj. wieża Balem i jej okolice oraz klasztor Hieronimitów. 

Podobno wieża Belem w Lizbonie, czyli Torre de Belem to jedna z najciekawszych atrakcji Lizbony. Niestety byliśmy na miejscu zbyt późno i nie udało nam się zobaczyć jej wewnątrz. Podobnie jak pobliski klasztor Hieronimitów powstała w okresie wielkich odkryć geograficznych.

Wieża Balem


 Klasztor Hieronimitów

 

Na sam koniec kilka słów jak wyglądał nasz plan zwiedzania dla całego wyjazdu.

Lot z Warszawy do Porto liniami WizzAir w niedzielę  25.09.2016. Na lotnisku odebraliśmy samochód z wypożyczalni. Była już dość późna godzina. Porto mieliśmy w planach zwiedzić na końcu, więc od razu z lotniska w Porto pojechaliśmy w kierunku Lizbony. Na Lizbonę, jak już pisałem, przeznaczyliśmy dwa pełne dni 26-27.09.2016r., a w środę 28.09.2016 pojechaliśmy na południe Portugalii plażować w Algarve. Po spędzeniu 5  dni na południu wróciliśmy do Porto. Po drodze zwiedziliśmy jeszcze Fatimę. Wylatywaliśy z Porto 5.10.2016r dość wcześnie rano. Przelot na trasie Porto – Bruksela Charleroi liniami RyanAir. Następnie Po kilku godzinach spędzonych na lotnisku przelot WizzAirem do Warszawy.

Portugalia – Lizbona, Algarve, Porto, Fatima –  byliśmy tu 11 dni w tym 9 pełnych dni zwiedzania i wypoczywania oraz dwa dni które były przeznaczone na przeloty.

Główne koszty wyjazdu udało nam się znacznie obniżyć. Mieliśmy darmowe loty linią WizzAir – dzięki punktom uzbieranym na kartcie kredytowej Wizz Air MasterCard. Również udało nam się znacznie obniżyć koszty noclegów dzięki kuponom rabatowym Airbnb

Zapraszam do przeczytania pozostałych dwóch części relacji:

– Portugalia cz.2 – plaże Algarve 

– Portugalia cz. 3 – Porto i Fatima