Włochy – Rzym i Watykan (1/5)

Wróciliśmy i powoli przeglądam zrobione zdjęcia. Podzieliłem je na pięć części.

- Rzym i Watykan
- Wulkan Wezuwiusz i Pompeje
- Kampania , wybrzeże Amalfi, Positano oraz Ravello
- Wyspa Capri
- Sorrento

 

Rzym i Watykan

Wylatywaliśmy z Okęcia 26.08.2013r. o godzinie 20.20 linią Ryanair. Lądowanie w Rzymie na lotnisku Roma-Ciampino. Bilety kupiliśmy dość późno bo na początku lipca. Ponieważ nie mogliśmy się doczekać urlopu zależało nam na tym żeby wyjazd rozpoczął się jeszcze w sierpniu, więc były to najtańsze bilety jakie wtedy znaleźliśmy na sierpień (230zł/os.). Na tej trasie można kupić zdecydowanie tańsze bilety, ale na inne miesiące. 

Dodatkowo wzięliśmy jeden bagaż rejsowy za 120 zł.

 

 

Na lotnisku było już zupełnie ciemno, co ciekawe po wzbiciu się samolotu w powietrze załapaliśmy się jeszcze na końcówkę zachodu słońca. Niebo miało super kolory.

 

 

Po wylądowaniu odebraliśmy bagaż rejsowy i udaliśmy się do wyjścia. Przed lotniskiem na głównym placu po lewej stronie znajduje się przystanek autobusowy Terravision skąd można dojechać bezpośrednio do centrum Rzymu. Bilety  na autobus o godzinie 00.15 mieliśmy kupione on-line. Jednak bez problemów udało nam się znaleźć miejsca we wcześniejszym o 23.15. Cena biletu to 4 za osobę. Na stronie przewoźnika znajduje się informacja, że bilet kupiony u kierowcy kosztuje 6, jednak na przystanku kręcił się pracownik w kamizelce Terravision, u którego można kupić bilety również za 4 .

Autobusy Terravision jeżdżą bezpośrednio na dworzec Termini. Dotarliśmy tam kilka minut po północy. W trakcie przejazdu autobusem zaczął padać deszcz, jednak po dojechaniu do Termini pogoda była bardzo przyjemna i nie padało. Postanowiliśmy nie brać żadnego hotelu na tę noc i rozpocząć od nocnego zwiedzania.

W pierwszej kolejności wizyta na peronach kolejowych żeby zobaczyć jakie pociągi sprawi nam  już niedługo PKP :)

 

Następnie spacer w okolice Koloseum. Moim zdaniem Koloseum w nocy robi największe wrażenie. Dodatkowy plus to mniej turystów. O tej porze kręciło się tam jedynie kilka zakochanych parek i osoby wracające z imprez, pomimo tego miasto robi wrażenie bardzo bezpiecznego w nocy.

 

 

Po kilku godzinach wróciliśmy na Termini żeby kupić bilety RomaPass. Jest to imienny trzydniowy bilet na metro, autobusy, tramwaje oraz upoważniający do wejścia do dwóch muzeów/zabytków w Rzymie. Polecam. Przed wyjazdem znalazłem informację, że ten bilet można kupić jedynie w Punktach Informacji Turystycznej. Punkt ten na Termini jest czynny od 8.00, a pozostałe od 9.00 – trochę późno. Zniecierpliwiony zapytałem w kiosku czynnym od godziny 07.00 i okazało się, że RomaPass jest do kupienia prawie w każdym sklepiku/kiosku z prasą i pamiątkami.

Po kupieniu biletów udaliśmy się do naszego miejsca noclegu. 

Stacja metra Colosseo poniżej. Metro w Rzymie jest bardzo proste – dwie przecinające się linie. Stacja przesiadkowa to Termini.

 

 

Pokój wynajęliśmy u  włoskiej rodziny. Ogłoszenie Mario i Ingrid znaleźliśmy przez stronę www.airbnb.com (rejestrując się przez ten link otrzymacie kupon rabatowy ok 90 zł na noclegi – zależne od kursu Euro). Pierwszy raz korzystaliśmy z tego serwisu i jesteśmy w 100% zadowoleni. Mario przesłał nam sporo wskazówek odnośnie okolicy, dobrych restauracji, sklepów oraz wskazówki jak najwygodniej dojechać o głównych atrakcji Rzymu. Koszt pokoju dwuosobowego to 35za noc. Do tego opłata serwisowa airBnB 10 za cały pobyt. W mieszkaniu oprócz Mario i Ingrid była jeszcze jedna para z Francji. Z domownikami i parą z Francji nie spędziliśmy zbyt dużo czasu, jedynie porozmawialiśmy chwilę i wypiliśmy po lampce wina ostatniego wieczora.

W dniu przyjazdu  byliśmy umówieni z Mario na 9.30. Po rozpakowaniu, krótkiej rozmowie, kawie i prysznicu ruszyliśmy zwiedzać Watykan. 

Na początek okolica placu Św. Piotra oraz Zamku Anioła.

 

 

 

Kolejnym punktem programu była Bazylika św. Piotra. Kolejka do bazyliki miała ok 50m, jednak stanie w kolejce trwało max 10min. Wejście do bazyliki jest darmowe.

 

 

Na godzinę 14.00 mieliśmy zarezerwowane wejście do Muzeów Watykańskich i Kaplicy Sykstyńskiej. Mając rezerwację na konkretną godzinę warto wiedzieć, że Bazylika i Muzea Watykańskie to dwa zupełnie różne miejsca, do tego oddalone od siebie o  kilkanaście minut spacerem. 

 

W tamtym momencie w Rzymie było bardzo ciepło, jednak na niebie pojawiało się sporo chmur. Jak tylko weszliśmy do Muzeów Watykańskich zaczął padać deszcz. Padał ponad 2 godziny. W tym czasie zwiedzaliśmy muzea. Bilety mieliśmy kupione online co upoważnia do wejścia bez kolejki. Jednak o tej godzinie kolejka była bardzo krótka, więc nie miało to większego znaczenia. Cena biletów przy zakupie internetowym to 20 od osoby.

 

 

I na koniec Kaplica Sykstyńska.

 

 

Po zwiedzeniu Watykanu, pojechaliśmy na chwilę do mieszkania, a następnie zamierzaliśmy zobaczyć Fontannę di Trevi, Panteon i Schody Hiszpańskie wieczorową porą. Podjechaliśmy więc okolice Placu Weneckiego, pospacerowaliśmy i zjedliśmy lody. Rzym nocą i wieczorem żyje bardzo intensywnie. Setki kawiarenek, barów, pubów, restauracyjek i w każdej większość stolików zajętych. Do tego mnóstwo artystów, muzyków, malarzy, sprzedawców pamiątek i tysiące turystów.

 

 

Wróciliśmy późnym wieczorem, zwiedziliśmy okolicę mieszkania i  poszliśmy spać z zamiarem wczesnego wstania.

Na początek kolejnego dnia zaplanowaliśmy zwiedzenie Koloseum. Bilet RomaPass okazał się bardzo przydatny. Wykorzystaliśmy pierwsze wejście do zabytku i ominęliśmy kilkuset metrową kolejkę (1h czekania) do Koloseum. Byliśmy w Koloseum przed 10.00, wejście zajęło nam ok 5min. Decydując się na wejście do Koloseum mamy możliwość darmowego zwiedzania pobliskiego Forum Romanum i  Palatynu. Z czego oczywiście skorzystaliśmy.

 

 

Przechodziliśmy obok Muzeum na Palatynie więc postanowiliśmy wejść do środka. W muzeum zauważyłem, że tyłek w stylu Beyoncé był już kultywowany w starożytnym Rzymie :)

 

 

Po czym kierowaliśmy się w kierunku punktu widokowego w okolicy Kapitolu, Placu Weneckiego i Ołtarza Ojczyzny.

 

 

Z placu Weneckiego pojechaliśmy do Zamku Św. Anioła. Nie płaciliśmy za wstęp ponieważ wykorzystaliśmy drugie wejście z biletem RomaPass. 

 

 

Z zamku wróciliśmy do mieszkania na szybki prysznic, obiad i znów wróciliśmy zwiedzać.

Po drodze ????

 

 

Chcieliśmy jeszcze zobaczyć Panteon wewnątrz.

 

 

Na koniec dłuższa chwila odpoczynku przy Di Trevi i powrót w okolice mieszkania.

 

 

Pokój  mieliśmy wynajęty w Rzymie na Zatybrzu (Trastevere). Bardzo fajne miejsce, dobry punkt komunikacyjny. Autobusem lub tramwajem w najważniejsze dla nas miejsca dojeżdżaliśmy do 10min. Jeśli ktoś woli pieszo to  30 min. do Koloseum, 20 min. do Watykanu, 10 min. do Placu Weneckiego. Poza tym mnóstwo restauracyjek w pobliżu. Klimatyczne miejsce, dużo się dzieje, a jednocześnie na uboczu głównych szlaków turystycznych.

Widok z okna.

 

 

Zatybrze

 

 

Kolacja.

 

 

Następnego dnia rano (ok. 07.00) pożegnaliśmy się z Mario i pojechaliśmy na lotnisko Ciampino odebrać auto z wypożyczalni. Żeby było taniej (cały czas mieliśmy ważny bilet RomaPass) i szybciej dojechaliśmy metrem do ostatniej stacji  Anagnina i tam przesiedliśmy się w autobus na lotnisko. Linia ATRAL bilet  za 1,2/os..

Z wypożyczalni odebraliśmy auto. Trafiła nam się wypasiona furka :) Lancia Ypsilon. Z Ciampino ruszyliśmy na południe. Fotki i opis w następnej części.

 

6 thoughts on “Włochy – Rzym i Watykan (1/5)

    • Sam dopiero co przestałem używać trybu auto w aparacie więc nauka ode mnie nie byłaby dobrym pomysłem. Polecam za to poradniki na stronach http://www.szerokikadr.pl i http://www.fotoblogia.pl – najlepiej zacząć od tych najstarszych, podstawowych i zapoznać się z nimi a poźnniej wrócić po jakimś czasie. Zawsze znajdzie się coś na co się nie zwróciło uwagi za pierwszym razem.

      A najwięcej moim zdaniem na początek dają videoblogi na youtube np. „Podcast 35mm” czy „ZOOM kurs” i jest jeszcze sporo sporo innych.

  1. Świetna relacja z podróży po Włoszech. Przeczytałem wszystkie części ;)
    Jestem wielkim miłośnikiem Włoch, a szczególnie Sardynii. Na mojej stronie możecie znaleźć fotorelacje z trzech pobytów na tej rajskiej wyspie: http://www.wiktor.ch
    Twoje relacje są bardzo interesujące; dobrze opisane i świetne fotografie sprawiają, że chce się czytać dalej ;)

    Będę tutaj zaglądał regularnie ;)

    Saluti!

    • Hej, odpisuję dopiero dziś ponieważ ostatni tydzień byłem na Malcie. I jestem w szoku, że tu trafiłeś :)
      Twoją stronę znam już od dość dawna – rewelacyjne zdjęcia, ale tak naprawdę wcześniej trafiłem na Twój kanał na YT i filmik z Sardynii z podkładem St. Lucia :) http://www.youtube.com/watch?v=1NSsrGdiGA0 .
      Nasz wyjazd do Włoch początkowo był planowany na Sardynia + Rzym ( jednak nie mogłem znaleźć dobrych cen biletów na Sardynię ), właśnie po przejrzeniu Twojej strony i YT :) Sardynia może za rok.

      ps. w tym tyg. postaram się wrzucić ostatnią cześć z Włoch, a później Maltę.

  2. Witam, bardzo spodobała mi się Wasza relacja z podróży, za 2 tygodnie i my wyruszamy tym samym szlakiem. Czy pamiętasz może w jakiej firmie wypożyczyliście samochód?
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>