Ostatnia – piąta część relacji z wyjazdu do Włoch dotyczy wybrzeża Amalfi.

Jak już pisałem w poprzednich wpisach mieszkanie w Sorrento mieliśmy wynajęte u włoskiej rodziny po przez serwis www.airbnb.com i to Sorrento było naszą bazą wypadową na wybrzeże. Czas spędzaliśmy głównie na zwiedzaniu Amalfi, Ravello, Positano, Praiano oraz na plażowaniu w okolicy tych miasteczek.

Przed wyjazdem obawiałem się, że możemy tam trafić na ogromne korki na krętych drogowych serpentynach, np. spowodowane stłuczką lub inną kraksą. Nic takiego nie miało miejsca. Przejazdy samochodem były sprawne i przyjemne, pomimo tego że jeździ się tam trochę inaczej.

Dojazd do Possitano to max 25min, a do Amalfi max 45min. Poza tym sama trasa jest fenomenalnie ułożona wzdłuż wybrzeża i dosłownie wisi na skałach, więc już sama jazda sprawia wielką przyjemność i jest super atrakcją. Do tego na trasie jest dużo tarasów widokowych gdzie można się zatrzymać na zrobienie zdjęć.

 

 

Possitano i  jego okolica to moim zdaniem najładniejsze miasteczko na wybrzeżu. Wiele osób poleca Ravello jako najładniejsze,  jednak moim zdaniem numerem jeden jest Possitano. Parkowanie w centrum jest prawie niemożliwe. Bardzo mało miejsc, do tego większość oznaczona jako „tylko dla mieszkańców”. Radziliśmy sobie parkując auto wzdłuż głównej drogi przed lub za miejscowościami. Czas dojścia do centrum to z reguły max 10-15min.

 

 

Amalfi, Ravello i ich okolica również są bardzo ciekawe. 

 

 

Na koniec najmniej popularne Praiano. Jednak moim zdaniem to właśnie tutaj znajdują się najciekawsze miejsca do plażowania. Jest sporo skał z których można poskakać do wody a do tego było tu chyba najmniej turystów.

 

 

I na koniec zdjęcia ze sprawdzania ustawień aparatu 🙂